Listopad-Grudzien.

Powolnym krokiem zbliza sie zima.
Nasza zakopianska lubi byc marudna i kaprysna, w tamtym sezonie pokazala ,ze jak chce to potrafi obdarzyc nas wyjtkowa iloscia bialego puchu. Póki co udalo mi sie skorzystac na jesiennych opadach i dwukrotnie juz odwiedzilem tatrzanskie szlaki. Po raz pierwszy 15 pazdziernika, po raz drugi w ostatnia sobote-sniegu bylo mniej ,ale pogoda znacznie lepsza niz pazdziernikowe mgly. Tymczasem czekam ,az sytuacja sie w eurpejskich górach wyklaruje  i mam nadzieje zawitac w alpach i nagrac pierwsze ujecia. Poki co udalo sie zrobic pierwsze zdjecia :

Radosc na tarasie

...

Nastepny raz udalo sie zawitac w tatrzanskie progi w polowie listopada. Sniegu bylo co prawda znacznie mniej ,ale mimo wszystko sloneczna pogoda sprawila ,ze ten dzien nalezalo uznac za udany.

Marzec? Nieeee listopad!

 Udalismy sie na posredni gdyz pare zasypaych zlebow sprawialo wrazenie jak najbardziej przejezdnych.

...

 

prawoskretnie w prawo

 

Tym bardziej nie bylo dla mnie zaskoczeniem ,gdy dotarlismy do podnoza gory, ze ustawila sie tam juz schodowa kolejka spragnionych spacerowego slonca turystow.

Jesli tak jest juz w listopadzie, to co bedzie w lutym?

W kazdym razie chwala Tomkowi za zdjecia(www.tommysuperstar.com) i chlopakom zewszad za towarzystwo i pozniejszy wspolny obiad.Hail to the king of mountains! Hail!Hail!Hail!

Jedna odpowiedź to “Listopad-Grudzien.”

  1. tak to sie rozumi =]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.